Amerykańskie obligacje 10-letnie osiągnęły w piątek cenę, przy której rentowność (odsetki) wynosi 1,47%. Oznacza to, że kupujący te obligacje godzą się na zysk 1,47% rocznie przez 10 lat (o ile rząd USA w tym czasie nie zbankrutuje). Jest to zaskakujące zjawisko zwłaszcza, że:
1. podaż obligacji rządu USA jest bardzo wysoka,
2. wiarygodność kredytowa USA spada,
3. inflacja w USA jest wyższa i wyniosła 2,3% (CPI-U na koniec kwietnia, nieskorygowana sezonowo).
Źródła:
http://finance.yahoo.com/q?s=^TNX
http://www.bls.gov/news.release/cpi.nr0.htm
niedziela, 3 czerwca 2012
środa, 23 maja 2012
0% stopa zwrotu z obligacji niemieckich
Dziś odbyła się sprzedaż 2-letnich obligacji przez niemiecki rząd. Wierzyciele (nabywcy, inwestorzy) pożyczyli pieniądze bez procentu (inaczej mówiąc ulokowali środki na 0%). Zatem wolą trzymać 2-letnie obligacje niemieckie niż banknoty euro. Wolą podjąć ryzyko, że niemiecki rząd nie zwróci im tych piniędzy niż nie pożyczać i nie ryzykować wcale, tj. zostać ze wszystkimi swoimi banknotami euro przez kolejne 2 lata. Co to może oznaczać? Być może rynek daje wyraz swojej ocenie w to, że za 2 lata obecne banknoty euro będą mniej warte niż obligacje, które można nimi dzisiaj kupić. Jeśli ta ocena miała być trafna, to obligacje musiałyby zostać spłacone w innej - bardziej wartościowej walucie (czyli euro zostałoby zastąpione inną walutą w Niemczech, a przelicznik byłby niekorzystny dla posiadaczy euro).
Można tę sytuację opisać w inny sposób prowadzący do tych samych wniosków. Posiadanie banknotów euro jest w ocenie rynków finansowych bardziej ryzykowne niż 2-letnich obligacji niemieckich (notabene wiele teorii w finansach opiera się na przeciwnym założeniu, że gotówka jest inwestycją bez ryzyka, a przynajmniej najmniej ryzykowną w przeciwieństwie do obligacji, akcji itp. Może dlatego wiele modeli finansowych zawodzi w obecnych czasach?). Prawdopodobieństwo skrajnych wydarzeń (spadku i wzrostu wartości) jest oceniane jako wyższe w przypadku banknotów euro niż obligacji niemieckich. Zatem przyjmuje się, że ryzyko zmiany waluty w Niemczech jest większe niż bankructwo rządu niemieckiego.
Taka sytuacja zdarzyła się w Niemczech po raz pierwszy w historii. Następne dni mogą przynieść kolejne niespotykane dotąd wydarzenia.
Źródła:
http://uk.reuters.com/article/2012/05/22/uk-bonds-germany-schatz-idUKBRE84L0NA20120522
http://www.spiegel.de/international/germany/germany-issues-long-term-zero-rate-bonds-a-834679.html
czwartek, 3 listopada 2011
Szczyt i porozumienia dot. zadłużenia (bankructwa) państw UE.
W poniższym poście pozwoliłem sobie na trochę luźniejszą formę niż zazwyczaj, adekwatnie do opisywanych wydarzeń.
W zeszły czwartek Unia Europejska ogłosiła porozumienie ws. działań wobec "kryzysu zadłużenia" (taki eufemizm, dla bystrzaków synonim bankructwa). Po pierwsze ogłoszono, że choć nie od razu, po ciężkich rozmowach i pod pewnymi warunkami, ale jednak dobrowolnie sektor prywatny zgodził się na anulowanie Grecji połowy długu z posiadanych obligacji (tj. ok. 100 mld euro; nie mylić o obniżeniem długu Grecji o połowę!). Nie umówiono się jeszcze szczegółowo jak to się odbędzie, np. jak rozłożone w czasie? (Dali sobie czas na dogadanie do końca tego roku). Za to zastrzeżono, że sektor publiczny ma przy tym "dołożyć" 30 mld euro. Dokładnie nie wiadomo o co chodzi z tym dokładaniem, ale wygląda na to, że ma tę kwotę po prostu ofiarować sektorowi prywatnemu.
Jednocześnie ustalono zwiększenie funduszy EFSF (o EFSF pisałem już kilka razy na tym blogu) do 1 biliona euro. Wymieniono dwa pomysły jak to zrobić, ale nie wybrano żadnego, bo być może żaden się nie nadaje.
Do tego wszystkiego głowy państw UE ustaliły, że nakażą europejskim bankom zwiększenie kapitału "core capital" do 9%, czyli w efekcie zakup większej ilości rządowych obligacji. Tych obligacji właśnie, których to inwestorzy już boją się kupować po dotychczasowej cenie (np. greckich, włoskich itd.), bo coraz mniej wierzą, że emitent (rząd grecki, włoski itd.) je spłaci.
Mianem sektora prywatnego media i politycy określają banki i ubezpieczycieli.
To, co ogłoszono ma wg mnie charakter jedynie propagandowy. Brak konkretnych decyzji pokazuje słabość establishmentu i poddaje w wątpliwość to, czy przedstawione pomysły kiedykolwiek uda się zrealizować. Osobiście uważam, że i tak nie mają one większego wpływu na kondycję zadłużonych państw strefy euro. Część z nich i tak będzie bankrutować, część wywinie się od tego, dzięki zwiększonej emisji walut przez banki centralne, czyli w efekcie wysokiej inflacji.
http://www.reuters.com/article/2011/10/27/eurozone-idUSL5E7LR0M220111027
http://money.cnn.com/2011/10/26/news/international/european_union_crisis_summit/index.htm
http://www.brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/3274387/daily_2011_10_27_3274387.pdf
http://www.economist.com/node/21534849
W zeszły czwartek Unia Europejska ogłosiła porozumienie ws. działań wobec "kryzysu zadłużenia" (taki eufemizm, dla bystrzaków synonim bankructwa). Po pierwsze ogłoszono, że choć nie od razu, po ciężkich rozmowach i pod pewnymi warunkami, ale jednak dobrowolnie sektor prywatny zgodził się na anulowanie Grecji połowy długu z posiadanych obligacji (tj. ok. 100 mld euro; nie mylić o obniżeniem długu Grecji o połowę!). Nie umówiono się jeszcze szczegółowo jak to się odbędzie, np. jak rozłożone w czasie? (Dali sobie czas na dogadanie do końca tego roku). Za to zastrzeżono, że sektor publiczny ma przy tym "dołożyć" 30 mld euro. Dokładnie nie wiadomo o co chodzi z tym dokładaniem, ale wygląda na to, że ma tę kwotę po prostu ofiarować sektorowi prywatnemu.
Jednocześnie ustalono zwiększenie funduszy EFSF (o EFSF pisałem już kilka razy na tym blogu) do 1 biliona euro. Wymieniono dwa pomysły jak to zrobić, ale nie wybrano żadnego, bo być może żaden się nie nadaje.
Do tego wszystkiego głowy państw UE ustaliły, że nakażą europejskim bankom zwiększenie kapitału "core capital" do 9%, czyli w efekcie zakup większej ilości rządowych obligacji. Tych obligacji właśnie, których to inwestorzy już boją się kupować po dotychczasowej cenie (np. greckich, włoskich itd.), bo coraz mniej wierzą, że emitent (rząd grecki, włoski itd.) je spłaci.
Mianem sektora prywatnego media i politycy określają banki i ubezpieczycieli.
To, co ogłoszono ma wg mnie charakter jedynie propagandowy. Brak konkretnych decyzji pokazuje słabość establishmentu i poddaje w wątpliwość to, czy przedstawione pomysły kiedykolwiek uda się zrealizować. Osobiście uważam, że i tak nie mają one większego wpływu na kondycję zadłużonych państw strefy euro. Część z nich i tak będzie bankrutować, część wywinie się od tego, dzięki zwiększonej emisji walut przez banki centralne, czyli w efekcie wysokiej inflacji.
http://www.reuters.com/article/2011/10/27/eurozone-idUSL5E7LR0M220111027
http://money.cnn.com/2011/10/26/news/international/european_union_crisis_summit/index.htm
http://www.brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/3274387/daily_2011_10_27_3274387.pdf
http://www.economist.com/node/21534849
Oficjalne dane o deficycie Polski w 2010 r. i prognozy dot. 2011 r.
Fragment raportu analitycznego BRE Banku:
Komentarz:
W obecnym w 2011 r. prawdopodobnie zostanie przekroczony konstytucyjny próg 55% zadłużenia, liczonego metodą krajową (unijną został przekroczony już w zeszłym roku), w relacji do PKB. W świetle przepisów rząd będzie miał obowiązek uchwalenia takiego budżetu państwa na przyszły rok, który zapewni spadek tej relacji, czyli zmniejszenie długu lub zwiększenie PKB. Może to prowadzić do zmniejszenia wydatków państwa, zwiększenia podatków (m.in. zapowiedzianej podwyżki VAT do 25%), zmiany metodologii liczenia PKB tak, aby był wyższy, ukrywania długu itp.
Notabene: przekroczenie progu nastąpiłoby mimo tegorocznych manipulacji w systemie emerytalnym, tj. zmniejszenia składki przekazywanej do OFE.
http://www.brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/3272634/daily_2011_10_24_3272634.pdf
Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych na koniec 2010 r. wyniósł 111 mld zł, tj. 7,8% po korekcie. Na deficyt całego sektora złożyły się : deficyt podsektora instytucji rządowych na poziomie 82 mld zł (5,8% PKB), podsektora instytucji samorządowych 17,1 mld zł (1,2% PKB) oraz podsektora funduszy ubezpieczeń społecznych 11,9 mld zł (0,8% PKB). W stosunku do 2009r. jedynie deficyt podsektora funduszy ubezpieczeń społecznych okazał się o 0,2 p. proc. niższy. W pozostałych podsektorach wzrósł odpowiednio 0,5 p. proc. i 0,2 p. proc.
W 2011 r. deficyt sektora zaplanowany na poziomie 85,5 mld zł, tj. 5,6%, zgodnie z zapowiedziami w Aktualizacji Programu Konwergencji 2011. Deficyt podsektora rządowego ma zostać zredukowany do 67,8 mld zł (4,5% PKB), podsektora samorzą- dowego 10,1 mld zł (0,7% PKB) oraz podsektora ubezpieczeń społecznych 7,6 mld zł (0,5% PKB). Z tablic notyfikacyjnych Eurostat wynika, że deficyt budżetowy na 2011r. do przeliczeń deficytu i długu publicznego wg metodologii unijnej przyjęto na poziomie 37,9 mld zł, tj. 2,2 mld zł więcej niż w projekcie ustawy budżetowej na 2012r.
Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych na koniec 2010 r. wyniósł 776,8 mld zł, co w relacji do PKB stanowi 54,9% po korekcie. Różnica pomiędzy państwowym długiem publicznym (metodologia krajowa) oraz długiem sektora instytucji rządowych i samorządowych (metodologia unijna) wyniósł 28,9 mld zł, tj. 2,1 % PKB, na co składają się przede wszystkim zobowiązania Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) wynikające z wyemitowanych obligacji, zaciągniętych kredytów oraz nabytych aktywów infrastrukturalnych. Na koniec 2011 r. dług sektora instytucji rządowych i samorządowych ma wynieść 865,1 mld zł, tj. 57% PKB. Różnica pomiędzy długiem wg metodologii krajowej oraz unijnej wzrośnie do 48,1 mld zł, tj. 3,2% PKB, z czego nadal tutaj dominującym składnikiem pozostaną zobowiązania KFD.
Komentarz:
W obecnym w 2011 r. prawdopodobnie zostanie przekroczony konstytucyjny próg 55% zadłużenia, liczonego metodą krajową (unijną został przekroczony już w zeszłym roku), w relacji do PKB. W świetle przepisów rząd będzie miał obowiązek uchwalenia takiego budżetu państwa na przyszły rok, który zapewni spadek tej relacji, czyli zmniejszenie długu lub zwiększenie PKB. Może to prowadzić do zmniejszenia wydatków państwa, zwiększenia podatków (m.in. zapowiedzianej podwyżki VAT do 25%), zmiany metodologii liczenia PKB tak, aby był wyższy, ukrywania długu itp.
Notabene: przekroczenie progu nastąpiłoby mimo tegorocznych manipulacji w systemie emerytalnym, tj. zmniejszenia składki przekazywanej do OFE.
http://www.brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/3272634/daily_2011_10_24_3272634.pdf
Pozostałości po oszustwie Bernarda Madoffa
Roszczenia poszkodowanych w piramidzie finansowej Bernarda Madoffa wynoszą ok. 20 miliardów dolarów. CNN Money donosi, że około połowy tej sumy udało się jak dotąd odzyskać.
http://money.cnn.com/2011/11/02/news/companies/madoff_jp_morgan_ubs/index.htm
http://money.cnn.com/2011/11/02/news/companies/madoff_jp_morgan_ubs/index.htm
piątek, 23 września 2011
Wielka interwencja NBP i BGK
Wiadomości, które otrzymujemy, wskazują, że BGK wkroczył na rynek, co przyniosło duże zmiany kursu złotego wobec euro. Ok. godz. 11:50 spadał z poziomu prawie 4,35 do 4,3270. Przy złym sentymencie na świecie i fakcie, że większość banków zagranicznych jest nastawionych na sprzedaż złotego, ta interwencja musiała być na prawdę duża ilościowo. Zmiana wymagała dużych kwot tym bardziej, że dokonała się w ciągu 5 minut. Mogło to być 100-200 mln euro (...)http://wyborcza.biz/Waluty/1,111132,10344375,BGK_interweniuje__zloty_sie_umacnia.html
Do akcji, już w pełni oficjalnie, dołączył także Narodowy Bank Polski. "W godzinach popołudniowych NBP dokonał sprzedaży pewnych walut obcych za złote" - głosi komunikat banku. (...)
To pierwsza interwencja NBP wspierająca złotego od 9 kwietnia 2010 roku i dopiero druga od 2000 roku, kiedy to Polska wprowadziła płynny kurs walutowy.
sobota, 10 września 2011
10 letnie obligacje skarbowe USA są rekordowo drogie!
Tak niskiego oprocentowania amerykańskich 10-letnich obligacji (1,89%) nie odnotowano od 1953 r., kiedy to zaczęto zbierać takie dane.
http://money.cnn.com/2011/09/09/markets/bondcenter/treasuries_10_year_yield/index.htm
http://www.bloomberg.com/news/2011-09-09/treasuries-decline-after-obama-speech.html
Libor-OIS spread pnie się w górę. Pokazuje to, że banki coraz niechętniej pożyczają pieniadze sobie nawzajem. Oto wykres: http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=.LOIS3:IND#chart
http://money.cnn.com/2011/09/09/markets/bondcenter/treasuries_10_year_yield/index.htm
http://www.bloomberg.com/news/2011-09-09/treasuries-decline-after-obama-speech.html
Libor-OIS spread pnie się w górę. Pokazuje to, że banki coraz niechętniej pożyczają pieniadze sobie nawzajem. Oto wykres: http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=.LOIS3:IND#chart
środa, 17 sierpnia 2011
Analitycy BRE Banku kontestują wskaźnik inflacji wyliczony (zaniżony?) przez GUS
W oficjalnym raporcie BRE Banku można przeczytać, że analitycy są mocno zdziwieni podanym przez GUS wskaźnikiem inflacji w lipcu. Oczywiście jest on niższy od prognoz, a to - o dziwo! - z pomocą spadku cen paliw w lipcu (?!?). Autorzy raportu, którego fragment cytuję poniżej, zaobserwowali zupełnie przeciwne zjawisko - ceny paliw wzrosły o 4%! Niższy oficjalny wskaźnik inflacji, przy innych warunkach nie zmienionych, przyczynia się do wyższego oficjalnego PKB, niższych rewaloryzacji świadczeń budżetowych, niższych odsetek od indeksowanych tym wskaźnikiem obligacji itd.
http://www.brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/3232564/Daily_2011_08_16_3232564.pdf
Inflacja w lipcu obniżyła sięe do 4,1% z 4,3% w poprzednim
miesiącu. Sprawcą niskiego odczytu są przede wszystkim
ceny żywności, które obniżyły się o 1,9% w stosunku do
poprzedniego miesiąca (tendencje potwierdzone innymi krajami
regionu), ceny odzieży i obuwia (-2,3% m/m) oraz kategoria
łączność (-0,5%). W mało zrozumiały dla nas sposób spadły
(!!!) w lipcu ceny paliw (-0,2%). Z naszych kalkulacji - które
na przestrzeni wielu lat okazywały się bardzo trafne - wynika,
że nie odnotowaliśmy spadku cen paliw tylko 4% wzrost;
zupełnie przypadkowo po wstawieniu tej danej osiągamy
naszą prognozę. . . 4,3%. GUS twierdzi, że spadki cen to wynik
spadków cen gazu oraz oleju napędowego - trudno nam nie
kontestować tego twierdzenia. Podwyższone zostały ceny w
kategorii mieszkanie (+0,6% za sprawą podwyżek cen gazu);
wzrosty zaobserwowano także w innych kategoriach bazowych:
rekreacji i kulturze (0,8%), edukacji (0,3%), restauracji i hotelach
(0,3%). Inflację bazową szacujemy na 2,4% - bez zmian w
stosunku do poprzedniego miesiąca.
http://www.brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/3232564/Daily_2011_08_16_3232564.pdf
środa, 3 sierpnia 2011
O PKB USA w ostatnich kwartałach
http://www.brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/3221225/Daily_2011_08_01_3221225.pdf
Fragment raportu nt. kwartalnego PKB USA (od 2007 do II kwartału 2011 r.), autorstwa Bre Banku.
Fragment raportu nt. kwartalnego PKB USA (od 2007 do II kwartału 2011 r.), autorstwa Bre Banku.
W II kw. 2011 amerykański PKB wzrósł o 1,3% SAAR (konsensus prognoz wynosił 1,8%). Zrewidowano również ścieżkę PKB od 2007 roku. Po rewizji PKB w I kw. 2011 roku wzrósł zaledwie o 0,4% wobec wcześniejszych szacunków na poziomie 1,9%. BEA wskazuje również na istotną zmianę szacunków głębokości recesji w USA - PKB spadł łącznie o 5,3%, nie zaś jak wcześniej szacowano 4,1%. Negatywne rewizje rzucają nowe światło na szereg zjawisk w amerykańskiej gospodarce tłumacząc utrzymujące się wysokie bezrobocie, niską dynamikę płac i niską dynamikę popytu konsumpcyjnego. Właśnie marazm po stronie konsumentów to podstawowa przyczyna niższej dynamiki PKB w pierwszej połowie 2011 roku, choć nie tylko. W II kw. aż o 4% (ujemna kontrybucja do wzrostu na poziomie 0,35pp) obniżyły się zakupy trwałych dóbr konsumpcyjnych, co może wiązać się z ich mniejszą dostępnością po wydarzeniach w Japonii (niższa sprzedaż samochodów). Negatywnie na popyt konsumpcyjny oddziałują wysokie ceny żywności i energii. Pozytywnie zaskoczyły natomiast inwestycje firm (5,7% wzrost) i budownictwo (8,4% budownictwo komercyjne i 3,8% budownictwo mieszkaniowe), odzwierciedlając poprawiającą się kondycję amerykańskich przedsiębiorstw (spójne z rosnącymi wynikami finansowymi firm) oraz coraz więcej dowodów na tzw. twarde dno na rynku nieruchomości. Pozytywną kontrybucję do wzrostu zanotował eksport netto, czego przyczyny upatrywać można w osłabieniu dolara wobec euro w I połowie 2011. Eksport wzrósł o 6% import zaledwie o 1,3% (tu widać również ograniczenie konsumpcji).
środa, 6 lipca 2011
Wyniki inwestycji w portfel akcji całego świata
Oto jest link do wykresu pokazującego o ile w przybliżeniu można było pomnożyć kapitał lokując go w akcjach całego świata (stopa zwrotu total return, a więc przy założeniu, że dywidendy są reinwestowane):
http://www.msci.com/products/indices/country_and_regional/all_country/performance.html
Nazwa indeksu: AC WORLD INDEX IMI
Index level: "Gross" - wynik, gdyby dywidendy byłyby nieopodatkowane, "Net" - wynik, po odprowadzeniu podatku od dywidend. Zaznaczenie opcji "price" pokazałoby wynik bez otrzymanych dywidend.
Od końca maja 1994 r. do końca czerwca 2011 r. można było osiągnąć stopę zwrotu (powiększyć kapitało o) 213,47%, licząc w USD. Średnia skumulowana roczna stopa zwrotu (CAGR) wyniosłaby: 6,9%. Oto zdjęcie ze strony:
http://www.msci.com/products/indices/country_and_regional/all_country/performance.html
Nazwa indeksu: AC WORLD INDEX IMI
Index level: "Gross" - wynik, gdyby dywidendy byłyby nieopodatkowane, "Net" - wynik, po odprowadzeniu podatku od dywidend. Zaznaczenie opcji "price" pokazałoby wynik bez otrzymanych dywidend.
Od końca maja 1994 r. do końca czerwca 2011 r. można było osiągnąć stopę zwrotu (powiększyć kapitało o) 213,47%, licząc w USD. Średnia skumulowana roczna stopa zwrotu (CAGR) wyniosłaby: 6,9%. Oto zdjęcie ze strony:
środa, 29 czerwca 2011
Zadłużenie zagraniczne Polski ogółem i w sektorach na koniec I kw. 2011
29.06. Warszawa (PAP) - Zadłużenie zagraniczne Polski ogółem wzrosło w I kwartale 2011 roku do 243.487 mln euro z 235.445 mln euro w IV kwartale 2010 - podał NBP.
Z tego zadłużenie długoterminowe spadło do 177 986 mln euro ze 178 467 mln euro w IV kwartale 2010, a zadłużenie krótkoterminowe wzrosło do 65 501 z 56 978 mln euro.
Zadłużenie przedsiębiorstw wzrosło do 102 454 mln euro z 97 164 mln euro.
Zadłużenie sektora bankowego wzrosło do 51 211 mln euro z 51 091 mln euro.
Zadłużenie rządu i samorządu wzrosło do 82 255 mln euro z 82 030 mln euro.(PAP)
Z tego zadłużenie długoterminowe spadło do 177 986 mln euro ze 178 467 mln euro w IV kwartale 2010, a zadłużenie krótkoterminowe wzrosło do 65 501 z 56 978 mln euro.
Zadłużenie przedsiębiorstw wzrosło do 102 454 mln euro z 97 164 mln euro.
Zadłużenie sektora bankowego wzrosło do 51 211 mln euro z 51 091 mln euro.
Zadłużenie rządu i samorządu wzrosło do 82 255 mln euro z 82 030 mln euro.(PAP)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

